Emerytura to dla wielu ludzi czas spędzany z rodziną i przyjaciółmi, a od czasu do czasu partyjka pokera. Raymond Rahme również tak wyobrażał sobie spędzanie czasu po zakończeniu pracy. Mając za sobą pełną sukcesów karierę przedsiębiorcy, planował poświęcić swój czas głównie na drobne przyjemności. Do głowy nie przyszło mu, że – oprócz wolnego czasu – na emeryturze zdobędzie również sławę i pieniądze.
Poker, a zwłaszcza Seven Card Stud, był hobby Raymonda przez większość życia. Mimo, że to Hold’em zyskiwał w ostatnim czasie największą popularność, Raymond pozostawał wierny swojej ulubionej grze. Dopiero w 2005 postanowił nauczyć się gry, która przebojem zdobywała cały świat i momentalnie odkrył, że spełnia jego potrzebę rywalizacji w jeszcze większym stopniu niż Stud. Przy okazji odkrył również, że posiada on naturalną skłonność do agresji w grze - klasycznej cechy zwycięzców.
Na pierwsze sukcesy nie trzeba było długo czekać. Na imprezie All African Poker Championship Raymond wielokrotnie dotarł do rozgrywki przy stole finałowym bądź płatnych miejsc. W jednym z turniejów wygrał bilet wstępu na imprezę World Series of Poker 2007 w Las Vegas. Podróż ta miała okazać się dla Raymonda przełomowa. Zaczynając jako jeden z 6.357 graczy, po trzech długich dniach dotarł do stołu finałowego, przy którym zajął rewelacyjne trzecie miejsce, za które otrzymał $3.048.025. Było to nieprawdopodobne osiągnięcie - po raz pierwszy w historii gracz z Afryki dotarł to rozgrywki przy stole finałowym na imprezie najwyższej rangi. Rok 2008 to dalszy ciąg pasma sukcesów Raymonda. W styczniu dotarł on do płatnych miejsc na imprezie Aussie Millions, zgarniając $21.976 za 46. miejsce. Następne osiągnięcie to 30. pozycja w Wielkim Finale imprezy z czwartego sezonu PokerStars.net European Poker Tour, która dała mu kolejne $67.124. Po tym sukcesie Raymond wrócił do Afryki, odnosząc zwycięstwo w imprezie, która rok wcześniej otworzyła mu drogę do sławy - All Africa Poker Championship, za co otrzymał $125.000.
Raymond twierdzi, że poker – mimo odnoszonych sukcesów - wciąż pozostaje dla niego tylko hobby. Oprócz gry w karty, Raymond cały czas korzysta z emerytury, spędzając wolne chwile z rodziną.
Może i gra on w pokera dla zabawy, ale patrząc na jego osiągnięcia, innym graczom chyba nie jest do śmiechu. Z pewnością będzie o nim głośno w nadchodzących latach. Raymond Rahme jest graczem Team PokerStars Pro, a online gra jako „Ray Rahme”.
Powrót do strony Team PokerStars Pro
*WORLD SERIES OF POKER i WSOP są znakami towarowymi firmy Harrah's License Company, LLC ("Harrah's"). Firma Harrah's nie sponsoruje, ani nie jest w żaden sposób powiązana z firmą PokerStars.net, jej produktami, usługami, promocjami lub turniejami.